czwartek, 26 lutego 2015

Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Dzisiaj chciałam zachęcić Was do wzięcia udziału w szczytnym biegu ku chwale bohaterskich żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego i antysowieckiego działającego w latach 1944 - 1963. W 2011 roku, 1 marca został ustanowiony jako święto państwowe - Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" i to właśnie 1 marca odbędzie się ogólnopolski bieg na dystansie 1963 metrach. Dystans ma znaczenie symboliczne, nawiązuje do roku śmierci ostatniego Żołnierza Wyklętego - Józefa Franczaka pseudonim Lalek. Projekt obejmuje również zbiórkę pieniędzy na budowę szkoły z polskim językiem nauczania w Łanowicach.
 
Zachęcam do biegu.
 



 
 

piątek, 20 lutego 2015

Ambicje i aspiracje

Za mną ciężki, pracowity i stresujący tydzień. Gdyby nie treningi, to chyba bym wykorkowała. W tak stresujące dni, uświadamiam sobie jak ważne jest zmęczenie fizyczne. Dzięki niemu człowiek uwalnia z siebie całe napięcie i zmęczenie psychiczne. Szczególnie osoby, które mają pracę statyczną, umysłową, powinny w wolnych chwilach mobilizować się do wysiłku fizycznego, który zrównoważy obciążenia organizmu. Powtórzę po raz setny moje ulubione motto, że sport jest lekiem na cale zło ;)
 
Przede mną zmiany, zmiany, zmiany, o których z pewnością Wam napiszę, ale to innym razem. Dzisiaj powiem jedno: nie można ulegać stagnacji, trzeba podążać za swoimi marzeniami, aspiracjami i ambicjami. Przyznaję, że boję się nieznanego, ale powinno się przezwyciężać swoje lęki, wychodzić ze swojej strefy komfortu, aby stawać się coraz lepszym. Na pewno przewrócę się niejeden raz, ale jestem pewna, że po upadku będę silniejsza, a cenne doświadczenie przyda mi się na przyszłość.
 
Hmm tak sobie myślę, o naszym typowym polskim narzekaniu. Tyle rzeczy nam się nie podoba, ale czemu nic z tym nie robimy i kończy się na zwykłym gadaniu? Pewnie dlatego, że tak jest wygodniej - siedzimy sobie cichutko, wygodnie, bez ryzyka (a przynajmniej tak nam się wydaje) i mówimy co nam ślina na język przyniesie.  Może oprócz lęku przed zmianami jesteśmy po prostu leniwi? Wolimy imprezować, żywić się w fastfoodzie, siedzieć przed kompem, niż poświęcać czas na poprawę jakości życia. Myślę, że czasami warto na chwilę zastanowić się nad tym, co nam się nie podoba i po prostu iść w kierunku zadowolenia, bo to w końcu my jesteśmy autorami swojego życia! Nie czekaj aż ktoś przyjdzie i pościeli Ci lepiej łóżko, bo takiej osoby po prostu nie ma. Ty sam najlepiej wiesz, czego chcesz! Weź sprawy w swoje ręce  i zacznij świadomie żyć. Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz ;)
 
 
 
Spójrz sobie głęboko w oczy i odpowiedz na pytania: Kim chcesz być? Gdzie chcesz być? Jakimi ludźmi chcesz się otaczać? Co sprawia Ci przyjemność? Jak rozwinąłeś się w ciągu ostatniego roku, 3 lat, 5 lat?
 
Świat należy do Ciebie! Masz wielkie możliwości - uwierz w siebie i rozwiń skrzydła.
 
Stylizacja ForPro Czesław

poniedziałek, 16 lutego 2015

... bo masz wielkie serce!

Chciałam Was prosić o wsparcie dla synka moich znajomych. Mały urodził się z wadą serca i los ciężko doświadcza go cały czas. Niestety operacje są kosztowne, a budżet ograniczony. Bardzo proszę o przekazanie 1% swojego podatku dla cudownego Wiktorka bądź dowolnej kwoty bezpośrednio na konto - grosz do grosza a..... Ruszcie swoje serduszka i pamiętajcie o malutkim, bezbronnym chłopczyku.

niedziela, 8 lutego 2015

FUNCTION & CORE workshop

No i mam za sobą kolejny, cudowny dzień szkolenia, tym razem z treningu funkcjonalnego ze szczególnym skupieniem na core (środek ciała - plecy, brzuch). Uwielbiam takie inspirujące eventy, są one dla mnie bardzo wartościowe, bo otwierają spojrzenie na treningi i pomagają wyjść z utartych schematów. Poza tym fajnie czasami znaleźć się po tej drugiej stronie, kiedy to ktoś mnie prowadzi i wyciska siódme poty. Muszę przyznać, że dało mi to trochę w kość, biorąc pod uwagę zakwasy w mięśniach skośnych brzucha po wczorajszym pozowaniu. Ale po raz kolejny udowadniam sobie, że mam masochistyczne zapędy, bo odbieram to jako przyjemny ból :)  No i ostatni pozytyw płynący z warsztatów, to możliwość dzielenia i rozwijania swojej pasji z innymi.
 

 










 
 
 

sobota, 7 lutego 2015

Pracuj, pracuj, pracuj...

Ojj dawno mnie tu nie było... :( Mam bardzo dużo obowiązków na głowie, przez co nie wiem w co włożyć ręce. Ale nie, nie, nie! Nie narzekam, uwielbiam gdy dzieje się :) Obserwujcie mojego Facebook'a i Instagrama, tam staram się codziennie dać dawkę motywacji do działania.
 
Co u mnie? Stałam się "krzywa" przez (jak się okazało) nienajlepszego masażystę, który zluzował mi bardziej jedną stronę od drugiej :p Niestety jest to dosyć mocno widoczne, ale może kiedyś w innym poście opiszę Wam moje wrażenia z tego felernego masażu.
 
Gdzieś tam w mojej głowie tkwi zamysł wzięcia udziału w zawodach bikini fitness. Niestety przez moje obowiązki, nie zawsze jestem w stanie w 100% zrealizować swój plan, co mnie mocno denerwuje. No cóż pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć i trzeba przyjąć je takimi, jakie są. Dzisiaj byłam na warsztatach z pozowania. Pewnie część z Was myśli sobie: "Phi! Z pozowania? Też mi trudność! Z czego tu się szkolić?!". Otóż jest to naprawdę wielka sztuka. Trzeba pamiętać o każdym szczególe, tak aby zaprezentować jak najlepiej swoją sylwetkę, pamiętając o ukryciu swoich mankamentów i o podkreśleniu swoich walorów. No i do tego chodzenie w szpilkach (czego nie robię za często) i długo trwająca napinka. Ta napinka jest chyba najgorsza -  kończyny drętwieją, kręgosłup ciężko znosi nie do końca naturalne ułożenie ciała, a mięśnie w pewnym momencie niekontrolowanie drżą. Aleeeee trening czyni mistrza i zapewne po jakimś czasie nie będzie to takie ciężkie.
 
Co mi dały dzisiejsze warsztaty? Wiem jak dużo pracy jeszcze mnie czeka, muszę być ambitna, wymagająca od siebie i wierzyć w siebie. W takich momentach jak te, gdy widzisz jak mało umiesz, że są lepsi, którzy sylwetkę mają dopracowaną na tip top, musisz walczyć z własnymi słabościami, wziąć się w garść i dążyć do swojego celu. Brać z nich (z lepszych) przykład, bo oni są dowodem na to, że można! I myślę, że tak właśnie jest w każdej dziedzinie życia - trzeba pracować nad sobą, cały czas doskonalić się i wierzyć we własne możliwości.
 



 

sobota, 17 stycznia 2015

Podkręć metabolizm

Metabolizm, to nic innego jak wszystkie biologiczne procesy (przemiany biochemiczne i towarzyszące im przemiany energetyczne) zachodzące w naszym organizmie.
 
Przedstawiam Wam kilka sposobów na przyspieszenie metabolizmu
 
1. Jedz 5 posiłków dziennie - organizm zostanie zmuszony do szybkiego uporania się z pożywieniem, bo będzie "wiedział", że za niedługo dostanie kolejną dawkę, więc nie ma co się opierniczać. Największym błędem w odchudzaniu jest fundowanie sobie głodówek, przez co metabolizm drastycznie spowalnia, a organizm magazynuje tłuszcz, żeby miał skąd pobierać energię. Ważne jest, żeby posiłki były jak najbardziej "czyste" - nie mogą to być fastfoody, kupne drożdżówki ani słodycze. Ze zgrozą patrzę na reklamy typu: "Jesteś głodny? Zjedz Snickersa". Kolejnym bardzo ważnym elementem są śniadania, nie pomijaj ich! Po przebudzeniu organizm potrzebuje białka, węglowodanów i tłuszczy na rozpoczęcie "pracy". Dostarcz niezbędne składniki, a metabolizm dostanie kopniaka na rozpęd ;)
 
Miało być coś na wzór tortilli, ale nie chciało się dopiąć :p Na bogato!
 
 
2. Spożywanie posiłków powoduje efekt termogenezy, oznacza to, że nasze ciało wytwarza ciepło. Serce zaczyna bić szybciej, podnosi się ciśnienie, a organizm musi spożytkować energię potrzebną do strawienia pokarmu. Niech na talerzu pojawia się racjonalna dawka białka, przez co organizm musi zdecydowanie mocniej napracować się przy jego trawieniu, czyli zwiększa się efekt termogenezy.
 
3. Ćwicz regularnie -  nie jest to jakieś wielkie odkrycie, że organizm osób aktywnych fizycznie jest o wiele sprawniejszy niż leniuchów zalegających na kanapie. Tutaj również pojawia się efekt termogenezy. Więcej ćwiczysz, więcej spalasz kalorii, więcej jesz, masz więcej energii, jesteś zdrowszy, szczęśliwszy, wszystko fajnie gra. Aby przyspieszyć metabolizm włącz do swojego planu treningowego ćwiczenia z obciążeniem - mięśnie do funkcjonowania potrzebują więcej energii niż tłuszcz, co oznacza, że nawet w stanie spoczynku spalają więcej kalorii.
 

 
 
4. Jedz cytrusy, mają one unikalny skład chemiczny, który powoduje zmniejszenie poziomu insuliny, dzięki czemu unikniesz napadów głodu, a jednocześnie przyspieszysz przemianę materii.
 

5. Metabolizm podkręcają również produkty rozgrzewające np. imbir, cynamon, chilli.
 
6. Pij wodę. Odwodniony organizm jest osłabiony i nie funkcjonuje prawidłowo, przekłada się to również na spowolnienie metabolizmu.
 
 
 
7. Wysypiaj się. W trakcie snu nasz organizm regeneruje się, uwalnia hormony, zachodzi w nim wiele ważnych procesów, które z pewnością mają wpływ na nasz metabolizm.
 
 
Więcej punktów nie będę wymieniać, bo na początek najbardziej chciałabym zachęcić Was do wdrożenia w swoje życie punktu 1., 3. i 7. Jestem pewna, że wpłynie to pozytywnie na poprawę jakości Waszego życia. Nie ma na co czekać, zastanawiać się i odkładać na wieczne jutro. Już dziś zadbaj o siebie, bo to od Ciebie zależy Twoje codzienne samopoczucie! ;)

czwartek, 8 stycznia 2015

Jaglana tarta na słono

Dzisiaj przepis na pyszną, zdrową i dietetyczną tartę. Kolejny dowód na to, że można odżywiać się zdrowo i smacznie.
 
Składniki:
  • 1,5 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej (dla delikatniejszego smaku gotowałam ją na mleku)
  • 3 jajka
  • opcjonalnie 2-3 łyżki mąki ( np. jaglanej, owsianej, ryżowej, gryczanej)
  • Twoje ulubione przyprawy np. sól, pieprz, bazylia, oregano, papryka słodka, kolendra
  • ser pleśniowy blue 100g
  • opakowanie szpinaku
  • 2 ząbki czosnku
  • suszone pomidory
  • cukinia
  • 1 mały jogurt grecki
1. Na rozgrzaną patelnię z oliwą, masłem bądź wodą wrzucamy umyty szpinak, czekamy aż zwiędnie, po czym dodajemy starty czosnek.
 
2. Kaszę, 1 jajko, mąkę i przyprawy mieszamy, po czym wrzucamy do kielichowego blendera (ręcznym narobiłam się co niemiara) do uzyskania jednolitej masy. Ciasto wylewam do formy na tarty.
 
3. Na ciasto układamy po kolei: cukinię pokrojoną w plastry (solimy), szpinak, kawałki suszonych pomidorów i kawałki sera.
 
4. Roztrzepujemy jajka, po czym mieszamy z jogurtem greckim. Jogurtową masę wylewamy równomiernie na ciasto
 
5. Tartę wkładamy do rozgrzanego piekarnika do temperatury 170 stopni. Pieczemy 50-60 minut. Aby nie spalić wierzchu tarty, można przykryć ją folią aluminiową.
 
Smacznego!